Rozpoczęcie sezonu wodzireja.
Już po Wielkanocy a więc dla mnie Wodzireja to rozpoczęcie sezonu. Pierwsza impreza przypadła mi w piątek – impreza jubileuszowa z okazji 50 urodzin Pani Doroty, która zobaczyła mnie na rekolekcjach w akcji i w ten sposób nawiązała kontakt. Jubileusz odbył się w pięknej restauracji „Kampinówka” w podwarszawskim Izabelinie. Było naprawdę suuper. W kameralnym gronie 15 osób świętowaliśmy jubileusz Pani Doroty. Na początku jedzonko a potem do akcji wkroczyłem ja – Wodzirej z charyzmą – Radek Florczak. Wzniesienie toastu a potem zapoznanie. Bo przecież warto się zapoznać jeśli mamy bawić się we wspólnym gronie przez najbliższe kilka godzin. Po zapoznaniu wspólne zdjęcie i ruszamy na maksa. Wspólny wężyk przy dźwiękach Brazylijskiej Samby, bańki, dym i lecimy. Oj działo się. Atmosferę napędzała także dekoracja którą wykonałem światłem. Nie tak dawno zakupione refrektory LED PAR 64 sprawdziły się. Goście rozruszani. Teraz tylko wielkie światowe przeboje i co jakiś czas integracyjne tańce. Ok. 23.00 rozpoczęliśmy karaoke – oj działo się i końca nie było widać. Śpiewaliśmy wszyscy głównie polskie przeboje. Bardzo miło mi się zrobiło gdy Pani Dorota wzniosła toast za wodzireja Radzia. Zaproszony do stołu goście pytali się mnie jak to się stało, że zostałęm wodzirejem – to często zadawane pytanie ale o tym może już innym razem… Zabawę zakończyliśmy o 4.00 nad ranem. Nie pozostawało nic innego jak tylko zagrać piosenkę Starego Dobrego Małżeństwa „Blus o czwartej nad ranem” i zacząć się zwijać do domu. Gdy skończyłem zwijać sprzęt już świtało. Wsiadłem więc do swojego Galexiaka i pojechałem do domu na zasłużony sen z poczuciem dobrze wykonanej pracy. Niestety krótki bo o 7.00 musiałem już wstać aby jechać w kolejne miejsce. Cóż wodzirej to prawie jak powołanie :)
Zycie jest piekne! :-)
autor Roksana
blog: gry-hazardowe-online.net